Parapet w salonie

Standard

parapet

Wyobraźmy sobie pięknie udekorowane okno w salonie, idealnie dobrane firanki, które fantastycznie dozują promienie słońca docierające do mieszkania. I parapet – zwykły, pusty, zakurzony. Dekoracja prawie idealna, ale prawie robi wielką różnicę.

Istnieje kilka rodzajów parapetów. W zależności od tego, jaką kwotę jesteśmy w stanie przeznaczyć na zakup parapetu oraz, jaki efekt chcemy osiągnąć, mamy do wyboru:

  • parapet drewniany
  • parapet z płyty postformingowej
  • parapet powlekany melaminą
  • parapet kamienny
  • parapet z koglomeratu marmurowego
  • parapet plastikowy
  • parapet akrylowy

Od rodzaju użytego materiału zależy waga parapetu, jego odporność na zarysowania oraz estetyka. Parapety kamienne są bardzo ciężkie. Najbardziej odporne wydają się parapety z akrylu, które są odporne na zabrudzenia, nie tracą koloru, nie odkształcają się i są stosunkowo lekkie. Nie chłoną też wilgoci. Niestety, są to też jedne z najdroższych rodzajów parapetów.

Ale samo wykonanie parapetu to nie wszystko. Ważne jest jego udekorowanie, np. wazonem ze świeżymi kwiatami czy kompozycją z kwiatów suszonych.

 

Advertisements

Grzejnik może być dekoracją

Standard

 

Moda wiedzie pryimagesm nie tylko w branży odzieżowej. Ulegamy modzie w każdej dziedzinie życia, nawet tej mogłoby się wydawać, niezwykle przyziemnej i prozaicznej, jaką jest ocieplenie naszego domu czy biura. W tej kwestii coraz częściej, właśnie ulegając modzie, wybieramy grzejniki dekoracyjne. Grzejniki te, paradoksalnie, najczęściej wcale grzejników nie przypominają. Zawieszane na ścianach, układane na podłodze, spełniają rolę obrazów, bibelotów, ram na zdjęcia, makatek i wzorów idealnie zlewających się z resztą wystroju.

Pozostaje jedynie zadać sobie pytanie, czy w całej feerii kolorów i kształtów, grzejniki dekoracyjne nie zatraciły swojej podstawowej funkcji. Przecież nawet największy esteta może mieć problemy z docenieniem piękna zakupionych grzejników, jeśli będzie dzwonić zębami z zimna, a jego dłonie zesztywnieją na chłodzie hulającym po wnętrzach naszego domu. Otóż, grzejniki nie zatracają swojej funkcji pod warunkiem, że są odpowiednio umieszczone. Musimy bowiem pamiętać, że ciepłe powietrze szybko unosi się do góry, więc montowanie grzejnika na suficie jest całkowicie bezcelowe, chyba że w przypływie dobrej woli i chęci czynienia dobra, zechcemy ogrzać podłogę  sąsiadowi mieszkającemu nad nami. Tak więc, kolory i kształty, jak najbardziej, byleby z głową.

Sposób na komara…

Standard

komar

Nie ma chyba nic gorszego, niż bzyczenie nad uchem, kiedy właśnie ułożyliśmy się wygodnie do snu. Komary bywają złośliwe, czają się gdzieś i atakują wtedy, kiedy my chcemy odpocząć i oddać się w ramiona Morfeusza. Ale nie sposób zamknąć wszystkich okien w strachu przed tymi małymi owadami. Co więc zrobić, żeby komary przestały gościć w naszym mieszkaniu?

Odpowiedzią jest moskitiera.

Na rynku dostępnych jest całe mnóstwo rodzajów i wzorów moskitier. Już dawno przestały one być jedynie ochroną i zaczęły spełniać również funkcję estetyczną. Moskitiera ochroni nas nie tylko przed niechcianymi insektami, ale także przed kurzem i pyłkami, a jednocześnie nie pozbawi nas tak pożądanego latem, dostępu do świeżego powietrza.

Zanim kupimy moskitierę, powinniśmy dokładnie zmierzyć drzwi oraz okna, na których ma ona być zamontowana. Później będzie już znacznie łatwiej – sam montaż nie powinien sprawić nam problemów.

Sposób na białe firanki

Standard

biale-firanki

Białe firanki to prawdziwa ozdoba każdego okna, pod warunkiem, że faktycznie są białe. Niestety, w miarę upływu czasu firanki zaczynają nabierać żółtego koloru (o bliżej nieokreślonym odcieniu), a zwykłe pranie przestaje wystarczać. Wtedy warto sięgnąć po domowe sposoby wybielania firanek, które nie tylko są tanie, ale także skuteczne.

Pierwszy sposób to wzbogacenie tradycyjnego proszku do prania odrobiną proszku do pieczenia. Tak, takiego zwyczajnego proszku do wypieku pysznych ciast. Na jedno pranie wystarczy opakowanie proszku do pieczenia, później należy firanki dokładnie wypłukać. Jeśli pierzemy ręcznie, to również łączymy oba proszki. Proszek do pieczenia możemy również zastąpić sodą.

Kolejnym “trikiem” jest solna płukanka. Najpierw pierzemy firanki tradycyjnym sposobem, tak, jak to zawsze robimy. Następnie przygotowujemy letnią wodę, do której dodajemy sól (1 płaska łyżka na 1 litr wody). Firankę moczymy  przez kilka minut w takim roztworze, a następnie płuczemy i rozwieszamy.

Jeśli firanka jest brudna od tłuszczu, do prania dodajmy łyżkę płynu do mycia naczyń. W ten sposób łatwiej usuniemy oporny tłusty brud.

Oczywiście, domowe sposoby możemy zastąpić gotowymi produktami dostępnymi na rynku. Wśród nich znajdują się sole do prania firan oraz specjalne wybielacze. Takie specyfiki użytkujemy zawsze zgodnie z instrukcją zamieszczoną na opakowaniu. W przeciwnym wypadku, mogą one zniszczyć nasze piękne firanki.

Aby firanki wyglądały jeszcze piękniej, rozwieszajmy je jeszcze wilgotne. Dzięki temu ładniej się ułożą i, w większości, same rozprostują.

 

Organtyna bez tajemnic

Standard

bf488b14cd8bbe5a00427a289f55fe38

Organtyna to niesamowicie delikatny materiał, z którego powstają prześwitujące, lekkie firany. Wybór kolorów i wzorów takich firan jest ogromny: od przejrzystych, po matujące, od pastelowych kolorów, po bardzo intensywne, od gładkich po przepełnione wzorami. Najczęściej organtyna zostaje obciążona ołowianką wszytą w dół firanki. Dzięki temu materiał ładnie się układa i łatwiej utrzymuje takie ułożenie, jakie nadaliśmy jej na początku.

Jeśli zależy nam na tym, aby firana z organtyny chroniła nas przed wścibskimi spojrzeniami sąsiadów, powinniśmy wybrać taśmę mocno marszczącą (patrz: co oznaczają symbole taśm marszczących). Tylko w taki sposób będziemy w stanie “zagęścić” materiał do tego stopnia, aby nie prześwitywał.

Musimy być świadomi tego, że organtyna “żyje własnym życiem”. Nie jest to materiał, który z łatwością podda się naszym zabiegom i przybierze dokładnie taką postać, jaką chcemy mu nadać. Nawet najlepiej dobrana taśma marszcząca nie pomoże okiełznać niesforności organtyny. Ta wada staje się wielką zaletą, gdy zależy nam na nowoczesnej dekoracji. Obciążenie ołowianką pozwala natomiast utrzymać organtynę w pionowej pozycji.

Uszycie firany z organzy to bardzo trudne zadanie. Materiał ucieka spod igły i ani myśli współpracować, dlatego powinna się tym zająć naprawdę doświadczona krawcowa. Jeśli chodzi o pranie firany z organtyny, można zrobić to w pralce – ustawiamy najniższą możliwą temperaturę prania i rezygnujemy z wirowania. Jednak najlepiej i najbezpieczniej jest prać organtynę ręcznie. W tym wypadku pamiętajmy o użyciu płynu do płukania, ponieważ organza uwielbia się elektryzować. Organtyna wymaga prasowania. Oczywiście, żelazko ustawiamy na najniższą temperaturę, a przed właściwym prasowaniem, przeprowadzamy test na niewidocznej części firanki.

Co oznaczają symbole taśm marszczących?

Standard

images    Od taśmy marszczącej w dużej mierze zależy to, jak będzie układać się nasza firanka. Przy wyborze marszczenia    powinniśmy wziąć pod uwagę gatunek materiału, z której jest wykonana firanka, ogólny wystrój wnętrza, a także to, jaki efekt chcemy osiągnąć.

 

Zacznijmy od oznaczeń taśm. Otóż, taśmy oznaczane są stosunkiem cyfr:

1:1,5
1:2
1:2,5
1:3

Pierwsza cyfra oznacza zawsze długość karnisza (1 metr), natomiast druga – szerokość firanki, jaką możemy zmarszczyć. Na przykład: 1:2 oznacza, że na jednym metrze karnisza możemy zmarszczyć 2 metry firanki. I tak, jeśli chcemy zaprezentować cały wzór firanki, wybieramy rzadsze marszczenia, np. 1:1,5. Z kolei, w sytuacji, gdy firanka jest wykonana z bardzo lekkiego i cienkiego materiału, powinniśmy zdecydować się na gęste marszczenie – 1:2,5 lub 1:3, ponieważ wtedy cienka firanka znacznie ładniej się prezentuje.

Oznaczenia możemy wyjaśnić jeszcze inaczej: jest to informacja, ile firanki potrzebujemy, aby otrzymać jeden metr zmarszczonego materiału.

 

 

Okno na poddaszu

Standard

Okno na poddaszu: dekoracja kontra grawitacja

O małym pokoiku na ostatnim piętrze kamienicy na paryskim Montmartre śni każda romantyczka, a o prywatnej jaskini na poddaszu – marzy każdy nastolatek. Bo ścienne skosy kojarzą się z przytulnością i ciepłem, a szansa na to, że śpiąc pod wpuszczonymi w spadzisty dach oknami każdy dzień będziemy mogli witać przyjacielskim „Cześć!” wypowiedzianym słońcu prosto w twarz – to brzmi po prostu rozbrajająco! Niestety, życie dobitnie pokazuje, że teoria zwykle różni się znacząco od praktyki, a spełnione marzenia szybko zamieniają się w prawdziwy koszmar.

Podobnie jest z mieszkaniem na poddaszu, które tylko na katalogowych zdjęciach wygląda na ergonomiczne i ustawne, a które w praniu – okazuje się zwykle lokalizacją stawiającą przed swoim lokatorem spore wyzwania. W pierwszej kolejności należy pokonać skosy pod które nijak nie można wcisnąć ulubionej komody czy ukochanego biurka. Kiedy już wymienimy meble na te odpowiednio wyprofilowane, przychodzi zwykle czas na aranżację skośnych okien, które – ozdobione tradycyjnymi firankami – prezentują się jak dusza wystająca zza krzaka i z których standardowe rolety zwisają niemiłosiernie – mimo zastosowania klipsów i profesjonalnych zabezpieczeń! Jak pokonać tego trudnego wroga i jak dopasować do niego piękne i funkcjonalne rolety czy firanki? Podpowiadamy i przedstawiamy okienne dekoracje, które sprawnie pokonują grawitację!